Wegańska ciecierzyca/fasolka po bretońsku

Polska zima nie sprzyja zdrowemu odżywianiu. Pomidory smakują jak brudna woda, papryki jak styropian a owoce przemierzyły tysiące kilometrów, zanim trafiły na półkę sklepową. Na szczęście są jednak produkty, na które nawet w Polsce sezon trwa przez cały rok i zimą staram się z nich korzystać.

Continue reading “Wegańska ciecierzyca/fasolka po bretońsku”

Ciecierzyca w winno-pomidorowym sosie

Są takie wieczory, kiedy nie idę na miasto, nie sprzątam kup w żadnym schronisku, nie muszę pracować, nic nie muszę. Korzystam wtedy z najprostszego przepisu na udany wieczór: wino, ciecierzycę i suszone pomidory łączymy z książką, kotem i kołdrą. Zawsze wychodzi 🙂

Składniki na 3 porcje:
około 125 g suchej ciecierzycy (pół szklanki – nieco ponad szklanka ugotowanej)
biała część pora
1 cebula
2 ząbki czosnku
10 kawałków suszonych pomidorów
100 ml wina (może być trochę więcej ;))
100 g koncentratu pomidorowego
100 ml bulionu warzywnego
sól
pieprz
około 50 ml oliwy

  1. Ciecierzycę moczymy około 10 godzin, po czym gotujemy do miękkości (około 40 minut). Można użyć również ciecierzycy z puszki/słoika.
  2. Pora kroimy w półtalarki, cebulę w kostkę. Czosnek siekamy, suszone pomidory kroimy w paseczki.
  3. Na patelnię z rozgrzaną oliwą wrzucamy pora oraz cebulę. Zmniejszamy ogień do średniego i smażymy kilka minut.
  4. Dodajemy czosnek, suszone pomidory, koncentrat i wino. Podsmażamy całość około 3 minut, po czym dodajemy bulion, szczyptę soli i pieprzu.
  5. Nastawiamy piekarnik na 200 stopni.
  6. Całość gotujemy jeszcze około 10 minut. Pod koniec gotowania doprawiamy w razie potrzeby.
  7. Gotowy sos pomidorowy mieszamy z ciecierzycą i przekładamy do żaroodpornego naczynia. Zapiekamy około 20 minut.
  8. Najlepiej smakuje z pieczywem, np. chlebkami naan. I z winem 🙂

Chili z batatów i ciecierzycy

Od kilku dni miałam niesamowitą ochotę na bataty. Ostatnio jadłam je chyba z rok temu pod postacią przepysznej zupy z mlekiem kokosowym (muszę powtórzyć!). Z resztek w lodówce, ugotowanej wczoraj ciecierzycy i batatów zrobiłam więc dobre. Nawet bardzo!

Uwielbiam wszelkie odmiany dań a’la chili sin carne. To zwykle proste, jednogarnkowe dania, które wprawdzie trzeba dość długo gotować, ale samo przygotowanie składników i wstawienie na palnik trwa kilka minut. Pod koniec gotowania, do garnka można dorzucić szpinak lub jarmuż i tym samym przemycić trochę więcej witamin w środku zimy.

Składniki:
1 średnia cebula
1 czerwona papryka
2 ząbki czosnku
2 duże bataty
1 puszka pomidorów
1 puszka ciecierzycy (lub 100 g suchej ciecierzycy=około 200g ugotowanej)
około 4 łyżek oleju
1/2 łyżeczki chili (ja daję więcej, ale to ja)
1/2 płaskiej łyżeczki soli
1 łyżeczka wędzonej papryki
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżka koncentratu pomidorowego

UWAGA: jeśli macie chipotle w puszce, możecie dodać solidną łyżkę zamiast koncentratu pomidorowego i papryki wędzonej.

  1. Cebulę siekamy w niezbyt drobną kostkę, paprykę i bataty na kawałki wielkości około 1,5 cm, czosnek miażdżymy.
  2. W rondlu o grubym dnie lub na dużej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulę – smażymy 3 minuty, i paprykę – smażymy około 5 minut. 
  3. Dodajemy pokrojone bataty, chili, wędzoną paprykę, koncentrat (lub chipotle) i czosnek, podsmażamy około minuty. 
  4. Dodajemy pozostałe składniki, 200 ml wody i dusimy wszystko pod przykryciem na wolnym ogniu około 1 godziny, co jakiś czas mieszając.