Ciasto z jabłkami

Pieczenie ciast to dla mnie czarna magia. Dobijają mnie zakalce, popieczeniowy bałagan, zmarnowane składniki. Nie mogę skorzystać ze sprawdzonych przepisów babć i mam, bo te są pełne nabiału. Nie mogę improwizować jak przy gotowaniu, bo na 99% wyjdzie papka niejadalna nawet dla psa rasy labrador. Googluję więc i podpatruję kulinarnie mądrzejszych od siebie i tak pewnego wieczoru trafiłam na ciasto z jabłkami Jamiego Olivera. Minimalnie zmniejszyłam ilość cukru oraz dodałam przyprawy wg własnego uznania, bo nie mamy w Polsce chyba odpowiednika mieszanki przypraw do ciast. No kurde, wychodzi 🙂
Składniki:
20 g margaryny (i odrobinę na posmarowanie blaszki do pieczenia)
3 kwaśne jabłka
185 g cukru (może być trzcinowy/brązowy, ja używam białego)
180 g mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 płaska łyżeczka cynamonu
1/2 płaskiej łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 płaskiej łyżeczki sproszkowanego imbiru
75 ml oleju słonecznikowego
1 łyżeczka octu
skórka otarta z 1 cytryny
85 g posiekanych orzechów włoskich (czasami zamiennie używam słonecznika)
  1. Ustaw piekarnik na 180 stopni.
  2. Blaszkę do pieczenia posmaruj lekko tłuszczem (ja użyłam blaszki o wymiarach 21×21 cm).
  3. Obierz jabłka ze skórki. Dwa zetrzyj na tarce o grubych oczkach, jedno pokrój w cienkie plastry.
  4. Margarynę oraz 85 g cukru rozpuść na patelni. Potrwa to kilka minut, aż na patelni zrobi się karmel. Rozpuszczone składniki wlej na blaszkę, po czym ułóż na niej pokrojone w paski jabłko.
  5. Wymieszaj suche składniki (wraz z orzechami) w misce. W osobnej misce wymieszaj olej, 170 ml wody, skórkę z cytryny, ocet, starte jabłka.
  6. Dodawaj suche składniki do mokrych, mieszając energicznie.
  7. Masę wylej na blaszkę. Piecz około 45 minut. Jeśli blaszka jest większa, to czas pieczenia należy skrócić o kilka minut.
  8. Po upieczeniu wyłącz piec i uchyl lekko piec. Ciasto zostaw w piecu do wystygnięcia.

Domowy ketchup z papryki

Przetwory, które miały u mnie przetrwać do zimy, znikają tak szybko, że nie nadążam z ich robieniem. Z kilkunastu słoików ogórków chili zostały mi dwa a jutro kolejną już sobotę spędzę z blenderem robiąc wyśmienity ketchup z papryki. Bo z poprzednich dwóch porcji został maleńki słoiczek. To nie jest narzekanie, to radość, że moje przetwory cieszą się wśród krewnych i znajomych ogromną popularnością. Sława już jest, teraz pozostaje mi czekać na bogactwo 🙂

Ketchup z papryki to odlotowy wynalazek, który poznałam  – no oczywiście – na wegetariańskim zlocie. Przepis nieco zmodyfikowałam i sądzę, że można próbować z inną kombinacją przypraw. Dla mnie idealna jest poniższa wersja.


Składniki:
3 kg papryki (w wersji na ostro: 2,5 kg słodkiej papryki i 0,5 kg ostrych papryczek)
1 kwaśne jabłko
1 cebula
1,5 szklanki oleju
2 szklanki cukru (lub 1 szklanka fruktozy)
3 łyżki soli
6 liści laurowych
6 ziarenek ziela angielskiego
3 łyżki suszonej bazylii
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
1 łyżka oregano


Do dodania po 40 minutach:
3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
570 ml koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki octu

  1. Oczyszczone z gniazd nasiennych papryki, obrane jabłko oraz cebulę miksujemy na gładką masę.
  2. Dodajemy olej, cukier (ja użyłam fruktozy) sól i przyprawy i gotujemy na średnim ogniu około 40 minut.
  3. Po 40 minutach dodajemy czosnek, koncentrat pomidorowy i ocet i gotujemy kolejne 10 minut.
  4. Gorący ketchup wylewamy do wyparzonych słoiczków i odwracamy do góry dnem.