Occhi di lupo porowo-pieczarkowe w 20 minut!

Gordon Ramsay ma alergię na wegan! To news, który kilka miesięcy temu zranił serca całego wegańskiego świata! Kiedy już skończyłam ocierać łzy różową podusią, z nastawieniem “jacigordoniepokażę”, przejrzałam ponownie kilka jego przepisów w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Urzekł mnie banalnie prosty makaron z pieczarkami i porem. Choć oryginał zawiera śmietanę i bulion z kury, okazało się, że zweganizowana wersja tego przepisu smakuje wyśmienicie. Szach-mat Gordon!

Continue reading “Occhi di lupo porowo-pieczarkowe w 20 minut!”

Ciecierzyca w winno-pomidorowym sosie

Są takie wieczory, kiedy nie idę na miasto, nie sprzątam kup w żadnym schronisku, nie muszę pracować, nic nie muszę. Korzystam wtedy z najprostszego przepisu na udany wieczór: wino, ciecierzycę i suszone pomidory łączymy z książką, kotem i kołdrą. Zawsze wychodzi 🙂

Składniki na 3 porcje:
około 125 g suchej ciecierzycy (pół szklanki – nieco ponad szklanka ugotowanej)
biała część pora
1 cebula
2 ząbki czosnku
10 kawałków suszonych pomidorów
100 ml wina (może być trochę więcej ;))
100 g koncentratu pomidorowego
100 ml bulionu warzywnego
sól
pieprz
około 50 ml oliwy

  1. Ciecierzycę moczymy około 10 godzin, po czym gotujemy do miękkości (około 40 minut). Można użyć również ciecierzycy z puszki/słoika.
  2. Pora kroimy w półtalarki, cebulę w kostkę. Czosnek siekamy, suszone pomidory kroimy w paseczki.
  3. Na patelnię z rozgrzaną oliwą wrzucamy pora oraz cebulę. Zmniejszamy ogień do średniego i smażymy kilka minut.
  4. Dodajemy czosnek, suszone pomidory, koncentrat i wino. Podsmażamy całość około 3 minut, po czym dodajemy bulion, szczyptę soli i pieprzu.
  5. Nastawiamy piekarnik na 200 stopni.
  6. Całość gotujemy jeszcze około 10 minut. Pod koniec gotowania doprawiamy w razie potrzeby.
  7. Gotowy sos pomidorowy mieszamy z ciecierzycą i przekładamy do żaroodpornego naczynia. Zapiekamy około 20 minut.
  8. Najlepiej smakuje z pieczywem, np. chlebkami naan. I z winem 🙂

Zupa z pora i ziemniaków

Różne przepisy na tę zupę krążą w sieci od lat. Jednak nigdy wcześniej się zdecydowałam się jej ugotować – wydawała mi się nudna. Żałuję, że czekałam tak długo.

Minimalna ilość składników, praktycznie kilka minut pracy a efekt urywa tylną część ciała! Zupa jest gęsta, smaczna, pożywna i po prostu przepiękna.
Robię ją z zielonej części pora, choć wszystkie przepisy, na które trafiłam, wykorzystują jedynie jego białą część. Ja z białej części zrobiłam sałatkę porową a do zupy postanowiłam wykorzystać “odpad” który do tej pory lądował w zamrażarce i wykorzystywany był do zrobienia bulionu warzywnego.

Składniki na 4 talerze:
2 zielone części pora
4 średnie ziemniaki
5 szklanek bulionu warzywnego lub 5 szklanek wody+bulion w kostce/proszku+szczypta soli
1 łyżeczka tymianku
pół łyżeczki pieprzu
olej
Ci, którzy znają mnie dłużej niż tydzień wiedzą, że nie obyło się bez wkrojenia ostrej papryczki 🙂 Wy oczywiście nie musicie tego robić.

  1. Pora kroimy w byle jakie talarki, ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę o wielkości około 2 cm i płuczemy pod zimną wodą, żeby pozbyć się odrobinę skrobi.

  2. W rondlu rozgrzewamy olej (nie za dużo, ale dno powinno być zakryte). Wrzucamy pokrojone pory. Mieszamy.

  3. Po około minucie dodajemy pokrojone i przepłukane ziemniaki.

  4. Smażymy wszystko na średnim ogniu około 5 minut, po czym zalewamy wodą/bulionem i gotujemy pod przykryciem około 15 minut.

  5. Pod koniec gotowania dodajemy tymianek, pieprz i miksujemy zupę na gładką masę.

Smacznego 🙂