Najprostsze ciasteczka owsiane

Ciasteczka to magiczny produkt. Otwierają wiele drzwi, rozładowują napięcie, wyciszają spory. Sprawiają, że ludzie przez chwilę udają, że Cię lubią. W ciągu ostatnich miesięcy upiekłam niezliczoną ilość ciasteczek, więc wiem, co mówię.


Poniżej przepis najprostszy z możliwych. Ciasteczka można zrobić dosłownie w 30 minut i zawsze wychodzą perfekcyjnie. Nie są z gatunku dietetycznych, bezcukrowych, bezglutenowych z syropem z morwy i jagodami goi, ale nie należę do zatwardziałych przeciwników niezdrowej żywności (może niestety ;)).

Składniki:
1 kostka margaryny
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka sody (raczej płaska niż “kopowiata”)
1 szklanka płatków owsianych
1 szklanka ziaren słonecznika
2 szklanki mąki

  1. Rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni C.
  2. Miękką margarynę mieszamy ręką w misce z cukrem i sodą przez kilka minut.
  3. Dodajemy płatki owsiane i ziarna słonecznika, mieszamy.
  4. Dodajemy mąkę, mieszamy. Ciasto powinno być twarde, zwarte, nie bardzo suche ale powinno łatwo odchodzić od rąk.
  5. Lepimy kulki o średnicy około 3 cm, spłaszczamy lekko w dłoni i układamy na suchej blasze. Pomiędzy ciasteczkami zachowujemy odległość około 3 cm.
  6. Pieczemy w piekarniku 16 minut.

 

Pasta z fasoli i słonecznika

Jestem miłośniczką pieczywa. Białego, ciemnego, pszennego, żytniego, drożdżowego i na zakwasie, z ziarenkami i bez. Z wegańskimi smarowidłami miewam jednak niestety poważny problem. W normalnych sklepach czasami trudno takie znaleźć a ceny tych dostępnych w eko-sklepach nieraz przyprawiają o palpitacje serca. Najłatwiej sięgnąć więc po wegetariański serek. Jedyne wyjście – zrobić pastę samemu.

Najbardziej lubię świeży chleb maczany w oliwie wylanej na talerzyk. Niestety, jest to niezbyt “wyjściowy” sposób jedzenia chleba. Czym w takim razie można posmarować kanapkę, którą zamierzam wziąć do pracy? Znalazłam mnóstwo przepisów na wyśmienite pasztety i pasty do smarowania pieczywa. Pasztety mają jednak jedną wadę: robi się je długo. Pasty natomiast można zrobić z niezliczonej ilości składników i zrobienie ich trwa zaledwie chwilę. Wystarczy po prostu wszystko razem zmiksować.

Mój wynalazek sprzed kilku lat to bardzo smaczna i szybka w przygotowaniu pasta z fasoli. Jej skład jest bardzo prosty a używając fasoli z puszki nie musimy nawet bawić się w jej moczenie i długie gotowanie. Przepis ponadto (jak większość moich dań) jest bardzo podatny na modyfikacje: można dodać 2 kawałki suszonych pomidorów, pasta będzie wtedy miała bardziej “wiosenny” smak. Można dodać również świeże lub suszone zioła, najlepiej tymianek oraz majeranek: wtedy z kolei pasta nabierze bardziej “pasztetowego” aromatu. Wybór należy do Was.

Składniki:
1 szklanka ugotowanej białej fasoli (lub z puszki)
3 łyżki słonecznika
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
płaska łyżeczka chili
1/2 łyżeczki soli
6 łyżek oliwy
ząbek czosnku (bardzo malutki, nawet pół)

Wszystkie wymienione wyżej składniki wrzucamy do naczynia i miksujemy. Kosztujemy pastę i w zależności od naszych upodobań doprawiamy solą i chili. Dla mnie podane proporcje są idealne.

Smacznego 🙂

Pasta z tofu i suszonych pomidorów

Pasta z tofu i suszonych pomidorów – to absolutny hit, który od kilku dni jem codziennie na śniadanie. Prosta w przygotowaniu, przepyszna, przechowuję w lodówce około 4 dni. Zróbcie.

Składniki na kilkanaście kanapek:
1 opakowanie tofu (180 g)
około 10 płatków suszonych pomidorów z zalewy
4 łyżki zalewy z suszonych pomidorów – można zamiast tego dodać oliwę
szczypta soli
Moje suszone pomidory były z dodatkiem pestek z dyni, więc również wrzuciłam ich kilka do masy. Można również dodać np. dwie łyżki pestek słonecznika.

Wszystkie składniki miksuję przez kilka minut. W razie potrzeby dosalam. Wszystko 🙂