Aloo palak

Sezon na indyjskie dania w pełni. Bo szaro i buro za oknem, bo Polska ma kłopoty bynajmniej niezwiązane z zapowiadanym szumnie najazdem obcych kultur. Problemem jest kultura nasza, swojska, polska, własna. A raczej jej brak. Ja do tego wszystkiego serwuję niepatriotyczne danie, ale już samym jedzeniem warzyw zdradzam naród rozprzestrzeniając lewacko-wegetariańsko-cyklistyczne idee, które zniszczą, zdepczą i oplują to, co ważne, święte, dla rowerzysty niepojęte. Do wiosny zostało kilka tygodni a w mojej kuchni mimo wszystko zielono, kolorowo, tęczowo jak kiedyś na Placu Zbawiciela. Z polskim ziemniakiem, hiszpańskim pomidorem, rzymskim kuminem i indyjską garam masalą. Żeby świat był lepszym miejscem…

Składniki:
5 małych ziemniaków
3 średnie pomidory
1 papryczka chili (OPCJONALNIE)
1 łyżeczka ziaren kuminu
3 ziarna kardamonu
2 liście laurowe
3 goździki
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka garam masali
dwie łyżeczki świeżego imbiru
5 ząbków czosnku
1 średnia cebula
sól

  1. Ziemniaki gotujemy, studzimy, kroimy na kawałki i podsmażamy na patelni.
  2. Cebulę i papryczkę siekamy w drobną kostkę a imbir i czosnek trzemy na tarce o cienkich oczkach.
  3. Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy.
  4. Na rozgrzaną patelnię wlewamy 3 łyżki oleju. Wrzucamy ziarna kuminu, kardamon, liście laurowe oraz goździki. Podsmażamy około minuty.

  5. Do przypraw dodajemy cebulę, i smażymy kilka minut.
  6. Dodajemy starty imbir i czosnek, smażymy około minuty cały czas mieszając.

  7. Dodajemy pomidory, papryczkę, szczyptę soli, kolendrę, masalę i dusimy wszystko na patelni na średnim ogniu około 15 minut.

  8. Po około 15 minut, kiedy pomidory trochę zgęstnieją, dodajemy rozmrożony szpinak. 
  9. Podgrzewamy około 2 minut i dodajemy ziemniaki.
  10. Podajemy z ryżem 🙂

Tortilla z tofu i szpinakiem

W ciągu ostatnich lat przełamałam swoją niechęć do mrożonego, siekanego szpinaku. Zawsze wydawał mi się niestrawną papką, produktem gorszego sortu. Choć nadal używam go rzadko, to jednak jest kilka dań, do których pasuje mi nawet bardziej, niż szpinak świeży. Np. faszerowane tortille. 

Każdy lubi dostać dużo dobrego wkładając w to minimum wysiłku. I może, jeśli sobie ugotuje poniższe. Nadal nie umiem robić zdjęć. Wiem. Trudno.

Składniki na 3-4 porcje:
3-4 tortille
1 kostka wędzonego tofu
1 paczka mrożonego szpinaku (450 g)
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
100 ml mleczka kokosowego
sól
pieprz
1 duża łyżka oleju kokosowego (lub innego oleju)

  1. Cebulę siekamy w kostkę, czosnek miażdżymy. Tofu kroimy w około 0,5 cm kosteczki.
  2. Na rozgrzany na patelni olej wrzucamy cebulę oraz tofu. Smażymy kilka minut. 
  3. Dodajemy szpinak, czosnek oraz około pół płaskiej łyżeczki soli i pieprzu. Dusimy wszystko na patelni około 10 minut.
  4. Dodajemy mleko kokosowe, gotujemy jeszcze około minuty.
  5. Na tortille nakładamy farsz: ilość według naszego uznania. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do około 200 stopni przez 5 minut.